niedziela, 25 lutego 2018

Najbardziej wartościowa książka roku? // Raczej Szczęśliwy niż nie // Adam Silvera

"Nie możesz dalej ignorować przeszłości tylko dlatego, że ci się ona nie podoba."
Tytuł: "Raczej szczęśliwy niż nie", "More happy than not"
Autor: Adam Silvera
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 400
Moja ocena: 4.5/5


Pisanie tej recenzji jest dla mnie bardzo trudne. Boję się, że zdradzę wam za dużo, a tego bym nie chciała. Nie myślałam, że tak książka może być aż tak skomplikowana. Jest to książka, którą warto, a nawet trzeba przeczytać. Mam nadzieję, że poniższa recenzja was do tego zachęci.

"Raczej szczęśliwy niż nie" to książka obyczajowa, a akcja takich książek przeważnie rozgrywa się w świecie jaki znany jest autorowi. Tak jest w tym przypadku, lecz Adam Silvera wymyślił Instytut Leteo. Rolą instytutu jest manipulowanie wspomnieniami w taki sposób, aby człowiek miał szansę żyć bez świadomości, że jakaś rzecz wydarzyła się w jego życiu. Można powiedzieć, że Leteo ukrywa nasze wspomnienia. Głównym bohaterem książki jest szesnastoletni Aaron Soto. Jest chłopakiem jakiego każdy z nas mógłby znać, to bohater z krwi i kości. Jak się okazuje ojciec Aarona popełnił samobójstwo, a chłopak i jego rodzina muszą mierzyć się z przeszłością każdego dnia. Nie daje im o tym zapomnieć chociażby wanna, w której głowa rodzinna zakończyła swe życie. Aaron mieszka z matką, która nie może pogodzić się ze śmiercią męża i starszym bratem Erikiem, z którym dzieli pokój, a właściwie salon. Pomimo trudnej przeszłości i problemów rodzinnych chłopak zdaje się prowadzić całkiem normalne i dobre życie; ma dziewczynę, Genevieve i znajomych z podwórka. Kiedy Genevieve wyjeżdża na  kilka tygodni Aaron coraz więcej czasu spędza z nowo poznanym Thomasem. Chłopcy zaczynają być ze sobą naprawdę blisko, a Aaron zaczyna czuć, że łączy ich coś więcej niż przyjaźń. Później dzieje się coś co zmienia wszystko. Ale aby dowiedzieć się co i jak zmienia wszystko musicie przeczytać "Raczej szczęśliwego niż nie".
"Raczej szczęśliwy niż nie" jest to książka o mierzeniu się z trudną przeszłością, szukaniu siebie, samoakceptacji. Książka mówi też o relacjach z innymi ludźmi, o tym jak nastolatkowie potrafią być okrutni, ale także jak okropne życie mogą mieć nastolatkowie. "Raczej szczęśliwy niż nie" pokazuje jak nietolerancyjni są ludzie, nawet w USA, gdzie problem akceptacji osób o odmiennej orientacji czy innym kolorze skóry wydaje się być mniejszy niż chociażby w Polsce. Bardzo ciekawym wątkiem jest także instytut Leteo. Gdyby nie Leteo książka nie byłaby aż tak dobra. Jest to ogromnie wartościowa książka, która trafi do wielu ludzi. Ja znalazłam w niej cząstkę siebie i wiem, że jeszcze nie raz ją przeczytam, chociażby fragmentami.
Każdy bohater w tej książce ma jakąś przeszłość, jakąś historię. Każdy bohater, chociażby drugoplanowy wnosi wiele do książki. Rodzina Aarona nie tylko jest, ale jej członkowie rozmawiają i przebywają ze sobą (bardzo nie lubię kiedy w książkach ten wątek jest nie tyle pominięty, co nierozwinięty). Aaron swój wolny czas spędza ze znajomymi z podwórka. Zatem poznajemy ich przeszłość i śledzimy ich losy. Aaron jest postacią, która podejmuje dobre i złe decyzje. Bywały momenty, kiedy zastanawiałam się co jest z nim nie tak, jednak z perspektywy czasu doceniam to i cieszę się, że nie jest jedną z papierowych postaci. Najbardziej polubiłam postać Genevieve, która jest bardzo dobrą osobą i jeszcze lepszą dziewczyną. Niewątpliwie kocha Aaron i jest dla niego bardzo dobra. Bardzo doceniam książkę także ze względu na dobrych bohaterów.
Styl Adama Silvera jest specyficzny. Zgadzam się z określeniem, które gdzieś wyczytałam, że jego styl to brawura. Nie potrafię wyrobić sobie opinii na ten temat, ale jestem bardziej na tak niż na nie. Pisze odważnie i szczerze, momentami jest lekko poetycki. Adam Silvera niejednokrotnie złamał mi serce, aby zaraz je posklejać. Śmiem twierdzić, że "Raczej szczęśliwy niż nie" to najbardziej wartościowa książka jaką przeczytam w tym roku. Trafia na listę moich ulubionych książek. Myślę, że książka nie raz będzie czytana przez mnie i przez moich znajomych. Mam nadzieję, że przekonałam was do przeczytania tej książki. Jeśli przeczytacie ją z mojego polecania koniecznie się do mnie odezwijcie.

Za zaufanie i możliwość przeczytania książek dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.
Udostępnij ten wpis

8 komentarzy :

  1. Wszyscy się zachwycają tą książką, a ja nie potrafię się w nią wkręcić :( Utknęłam gdzieś na 50-tej stronie :/ Mam nadzieję, że jeszcze mnie wciągnie ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek nie zachwyca, ale jestem pewna, że jeśli doczytasz do 200 strony zacznie ci się podobać :D

      Usuń
  2. Bardzo wartościowo brzmi! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam w planach przeczytać tą książkę ale nie za bardzo lubię gdy poruszane są tematy orientacji, więc będę musiała się poważnie nad nią zastanowić :)

    Zapraszam na moje początki bloga :)
    Grovebooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudna sytuacja, ale myślę, że kiedyś możesz spróbować. Chociaż do połowy książki jest poruszany głównie ten wątek (po połowie też zresztą jest)

      Usuń
  4. Okładka jest piękna <3 Muszę zobaczyć jak jest z treścią :)

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.